Sąd Najwyższy wydał przełomową uchwałę dotyczącą wynagrodzeń nauczycieli za pracę w godzinach nadliczbowych. Sprawa, zainicjowana przez nauczycielkę języka angielskiego z Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Chrobrego w Gryficach, dotyczyła wynagrodzenia za dodatkowe obowiązki związane z koordynacją projektu „Comenius: Indywidualne wyjazdy uczniów” w latach 2010-2012. Nauczycielka regularnie przekraczała 40-godzinny tygodniowy czas pracy, co skłoniło ją do ubiegania się o dodatkowe wynagrodzenie.
Zgodnie z Kartą Nauczyciela, czas pracy nauczyciela wynosi 40 godzin tygodniowo, z czego 18 godzin to tzw. pensum dydaktyczne. Jednakże Karta Nauczyciela nie precyzuje kwestii wynagrodzenia za pracę przekraczającą ten limit. W odpowiedzi na tę lukę prawną, Sąd Najwyższy orzekł, że nauczyciele mają prawo do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, zgodnie z przepisami Kodeksu pracy. Oznacza to, że za każdą godzinę przepracowaną ponad 40 godzin tygodniowo nauczycielom przysługuje dodatkowe wynagrodzenie lub czas wolny.

To orzeczenie może mieć szerokie konsekwencje dla systemu edukacji w Polsce. Organy prowadzące szkoły, głównie samorządy, mogą spodziewać się licznych pozwów od nauczycieli domagających się wynagrodzenia za nadgodziny. Sąd Najwyższy zwrócił również uwagę na potrzebę uregulowania przez ustawodawcę kwestii rozliczania czasu pracy nauczycieli, aby uniknąć podobnych sporów w przyszłości.
Warto zauważyć, że obecne przepisy nie przewidują elastycznych okresów rozliczeniowych dla nauczycieli, co oznacza, że każda godzina przepracowana ponad 40 godzin w tygodniu powinna być dodatkowo wynagradzana. To orzeczenie podkreśla znaczenie precyzyjnych regulacji prawnych dotyczących czasu pracy i wynagrodzeń w sektorze edukacji.
