Metallica w 1991 roku zagrała w Moskwie swój pierwszy koncert za żelazną kurtyną. Po latach cenzury i propagandy, w kraju spustoszonym przez system i wojny, na lotnisku Tuszyno zebrało się pół miliona ludzi. Nie po to, żeby walczyć. Po to, żeby posłuchać muzyki. Dla nich to nie był koncert. To było katharsis. A w tle jeden z najważniejszych utworów — One. Opowieść o żołnierzu, który przeżył, ale stracił wszystko. Bo wojna nie ma wygranych.

Dziś znów niektórzy robią zbrojownię z każdej instytucji i każdej dyskusji. Zbrojenia ponad miarę stały się dla wielu „strategią przetrwania”, a kto nie myśli jak oni — ten „podejrzany”. Tymczasem warto posłuchać refrenu sprzed lat:
„Nic już nie zostało, tylko ból jest prawdziwy”.
Bezmyślne pakowanie się w konflikty, bez refleksji nad ich ceną, nie jest dowodem mądrości, tylko bezradności.
Rozsądek nie ma barw partyjnych. Ale wciąż ma siłę.
