Sądy rodzinne w Polsce zmagają się z pytaniem, które dotyczy tysięcy rodzin po rozwodzie:
👉 jeśli dziecko nie chce widywać się z ojcem, to czy matka ponosi za to odpowiedzialność?
To wcale nie jest oczywiste. Ale z najnowszych orzeczeń sądów wynika jedna rzecz:
➡️ odpowiedzialność rodzica nie wynika z samego faktu, że kontakt się nie odbywa, lecz z tego, jak się wobec tego zachowuje.
Co mówią sądy?
Sąd Najwyższy i sądy apelacyjne coraz częściej podkreślają:
🔹 nie można automatycznie karać matki (lub ojca), gdy dziecko odmawia kontaktu,
🔹 sąd ma badać, czy rodzic wspierał, czy utrudniał kontakt,
🔹 kluczowe jest aktywne działanie na rzecz relacji dziecka z drugim rodzicem,
🔹 emocje dziecka mają znaczenie – przymuszanie może być sprzeczne z dobrem dziecka.
Przykład z praktyki:
Matka nie została ukarana grzywną, mimo że do kontaktów z ojcem nie dochodziło – sąd uznał, że:
📌 nie była źródłem niechęci dziecka,
📌 nie podważała autorytetu ojca,
📌 próbowała przygotować dziecko do spotkań, choć bezskutecznie.
Co z tym zrobić?
To orzecznictwo pokazuje, że prawo rodzinne nie może być mechaniczne.
💬 Zmuszanie dziecka do kontaktów „bo tak postanowił sąd” bez uwzględnienia kontekstu psychologicznego to droga donikąd.
💬 Ale jednocześnie – rodzic nie może być bierny. Ma działać, tłumaczyć, budować – a nie tylko „nie przeszkadzać”.
Podsumowanie:
👨👩👧👦 Rodzic nie jest winny temu, że dziecko się boi – ale może odpowiadać, jeśli nic z tym nie robi.
⚖ Prawo rodzinne zaczyna to rozumieć. Oby nie za późno.

