W Stroniu Śląskim nie zawiódł wyłącznie żywioł. Coraz więcej wskazuje na to, że zawiodło także państwo: wadliwe prace, brak realnego nadzoru, uspokajające komunikaty i do dziś brak pełnego rozliczenia odpowiedzialnych. Właśnie o tym jest mój nowy tekst opublikowany w Dziennik.pl. Opisuję nie tylko samą katastrofę zapory, ale też to, co wydarzyło się później: pomoc doraźna zamiast pełnej kompensacji szkód, rozmytą odpowiedzialność i bardzo realny problem czasu, bo przy takich roszczeniach termin działania nie jest z gumy. Artykuł pokazuje prosty mechanizm: najpierw państwo uspokaja, potem przyznaje, że były błędy, a na końcu nikt personalnie nie odpowiada. Klasyka systemu, który najlepiej działa wtedy, gdy ma nie działać.
Pełny tekst tutaj:
https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/wroclaw/artykuly/11214888,katastrofa-zapory-wodnej-w-stroniu-slaskim-panstwo-obiecalo-zawiodlo-zostawilo-ludzi-bez-pelnej-kompensacji-szkod-nikt-nie-poniosl-odpowiedzialnosci.html
